Alojzy Szabelski – sąsiad

Biblioteka w Dusznikach
29 lipca 2015
Chojno znaczy urzeczenie
29 lipca 2015
Pokaż wszystkie

Alojzy Szabelski – sąsiad

Dawno już nie pisałem o Rogalinku, ale to wcale nie znaczy, że o nim zapomniałem. Jakże miło było znaleźć na facebooku krótki filmik o jednym z mieszkańców Rogalinka. Nie od razu zauważyłem, że to nie filmik o jednym z mieszkańców, tylko film o człowieku, którego miałem okazję widywać za każdym razem, jak przyjeżdżałem do dziadków. Minęło już naprawdę bardzo wiele lat, kiedy ostatni raz miałem możliwość spędzić w Rogalinku trochę czasu. A ta nieobecność pozwalała co prawda zachować w pamięci nazwiska ludzi, ale same twarze bledną w niej.

Pana Szabelskiego – bo tak go zawsze nazywałem – miałem okazję widywać przez płot. Jego działka sąsiadowała bowiem z działką dziadków. W pamięci utrwalił się obraz nieco przygarbionej sylwetki pana Szabelskiego, która krzątała się to tu, to tam. Zawsze niósł coś w ręce – bo zawsze coś robił. Pamiętam też dużą działkę ze wspaniałym ogrodem, w którym widywałem także panią Łucję, jej mamę, a także gromadkę wnuków, wtedy jeszcze dzieci.

Miło jest powspominać, a przecież wszystko idzie naprzód. Dziś objawił się pan Szabelski jako zbieracz nie tyle rupieci, co przeszłości zaklętej w zapomnianych, często niechcianych – przedmiotach. To wielkie dzieło zasługuje na uwagę i wsparcie, bo poprzez nie możemy spojrzeć na przeszłość jako na coś odległego, co przestało do nas mówić. To nieprawda, że przeszłość umarła i że można żyć tylko w świecie smartfonów, tabletów itp.

Komentarze są wyłączone.