Biblioteka w Dusznikach

A w maju kwiatów pod pomnikiem w bród
29 lipca 2015
Alojzy Szabelski – sąsiad
29 lipca 2015
Pokaż wszystkie

Biblioteka w Dusznikach

8 maja ustalono Dniem Bibliotekarza i Biblioteki. Jest to doskonała okazja nie tyle do narzekań na stan czytelnictwa polskiego społeczeństwa, co przybliżenia dziejów dusznickiej książnicy i ludzi, którzy przyczynili się do jej rozwoju. Opieram się – nie pierwszy raz – na opracowaniach p. Mirony Wawrzyniak-Zdziebko, długoletniej dyrektor biblioteki.

Zanim jednak przejdę do opowieści o bibliotece publicznej, odnotuję, że tradycje czytelnicze Dusznik sięgają znacznie wcześniej. Z potwierdzonych informacji można z całą pewnością wspomnieć o biblioteczce robotniczej, która w pierwszych latach XX w. powstała przy Katolickim Stowarzyszeniu Robotników Polskich. Prowadził ją społecznik i działacz kultury – Ludwik Duszak – a w latach 30. Walenty Szulczewski. Od 1917 r. do 1921 r. istniała też biblioteczka Towarzystwa Czytelni Ludowych, prowadzona przez Pelagię Kurlus. Mieściła się w szpitalu dla ubogich, a czynna była w niedzielę po nieszporach. Utworzenie własnej biblioteki planowali także członkowie Kółka Rolniczego, jednakże nie posiadamy żadnych informacji, czy plan został zrealizowany. Wiadomo za to, że niewielkim księgozbiorem dysponowało Kółko Włościanek. Biblioteczkę prowadziła Anna Maciejewska.

Nie znamy dokładnej daty powstania biblioteki publicznej. Z relacji p. Stanisława Szulczewskiego wiemy jednak, że po jego powrocie z wywózki na roboty w lutym 1946 r. biblioteka już istniała. I ten właśnie rok powszechnie uznaje się za jej początek. Pierwszą bibliotekarką była Bożena Łączka, rachmistrz gminny, a przy tym entuzjastka i propagatorka czytelnictwa. Licząca kilkadziesiąt woluminów biblioteka czynna była trzy razy w tygodniu w godzinach popołudniowych. Rocznie kupowano ok. 100-200 woluminów, toteż księgozbiór szybko się rozrastał. Miało to bezpośredni wpływ na napływ nowych czytelników. Jak zauważa miejscowa regionalistka, na terenie Dusznik nie występował analfabetyzm. Pojawił się on dopiero wtedy, kiedy do Dusznik przybyli repatrianci z kresów wschodnich. Szybkie tempo rozwoju spowodowało, że na przełomie 1948/1949 r. powołano 5 punktów bibliotecznych, które prowadzili społecznie nauczyciele. Komplety książek były wymieniane przez p. Łączkę, która docierała do punktów jednokonką, pożyczaną przez Zarząd Gminny.

Przełom lat 40. i 50. był okresem tułaczki. Bibliotekę przeniesiono bowiem do ośrodka zdrowia, a w 1951 r. do ciasnych pomieszczeń po biurze parafialnym w dawnej organistówce. W tym czasie p. Łączkę zastąpiła Bożena Kurlus. Wkrótce bibliotekę przeniesiono do lokalu w budynku prywatnym Stanisława Kleszcza. Zatrudniono także nową bibliotekarkę – Urszulę Dreczkowską. Nowa pracownica włączyła się w życie społeczne, organizując wieczory głośnego czytania, konkursy recytatorskie, tworząc różnego rodzaju programy artystyczne.

W 1955 r., kiedy gmina została podzielona na trzy gromady, biblioteka gminna została przeniesiona do Podrzewia. Mieściła się w miejscowym pałacu. Prowadził ją Wincenty Dziubiński, po nim placówkę przejęła Benigna Rost, a następnie Krystyna Przewoźna. Do Dusznik biblioteka wróciła dopiero w 1957 r. Mieściła się w pałacu. Prowadziła ją Urszula Dreczkowska. Niedługo potem biblioteka kolejny raz zmieniła lokum. Najpierw przeniesiono ją do wydzierżawionego od Józefa Błaszyka samodzielnego lokalu, a następnie do odrestaurowanego budynku pałacu. Wówczas – a był to rok 1964 – biblioteka weszła w skład Gromadzkiego Ośrodka Kulturalno-Oświatowego. W tym miejscu biblioteka funkcjonowała do 2010 r. Biblioteka i GOK-O szybko stały się wzorcowymi placówkami, toteż biblioteka wojewódzka organizowała tu seminaria wyjazdowe. Zanotowano też wizyty zagranicznych delegacji. W tym czasie bibliotekarkami były: Maria Kinal, następnie Maria Ławniczak. Od 1972 r. zatrudniona została p. Mirona i od tego momentu biblioteka odnotowywała kolejne sukcesy. Po reformie administracyjnej kraju w 1975 r. biblioteka przyjęła nazwę Biblioteka Publiczna Gminy Duszniki. Przylgnęła ona do biblioteki na dłużej, bo aż do 2013 r.

Nadal funkcjonowały punkty. I tu trzeba wymienić kilka nazwisk: Kazimiera Grzeszczykowa, Stanisława Miśko, Franciszka Grzybowska, Barbara Hanebom, Stanisława Wojtasowa i Danuta Pietruchowa. Panie te w sposób szczególny oddane były sercem książce i upowszechnianiu czytelnictwa.

Z całą pewnością nie wszystkich przywołałem, niechże będzie mi to wybaczone. Teraz pozwolę sobie przejść do współczesności. W 2010 r. pracownicy, stażyści i wolontariusze przenosili księgozbiór do nowo powstałego, wybudowanego specjalnie na potrzeby biblioteki, budynku.  Na czele instytucji stała wówczas wielka miłośniczka książek – Beata Terebecka. Niestety, nie długo dane jej było kierować placówką. Jej następczynią została mieszkanka Wilczyny – Ewa Świerkiel-Szymańska. 1 stycznia 2013 r. po raz kolejny biblioteka zmieniła nazwę. Z inicjatywy ówczesnego wójta – Adama Woropaja – doszło do połączenia biblioteki i Gminnego Centrum Kultury. Co niektórzy podnieśli larum, że na połączeniu straci biblioteka. Tak się jednak nie stało, a to dlatego, że reorganizacja nie polegała na wchłonięciu jednej instytucji przez drugą, ale na równorzędnym połączeniu obu. Tym oto sposobem powstała Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Dusznikach.

CAM00395

 

CAM00401

 

I w zasadzie na tym mógłbym poprzestać. Co prawda napisałem na początku, że Dzień Bibliotekarza i Biblioteki nie jest okazją do narzekania, ale zaznaczyłem, że chodzi o narzekanie na stan czytelnictwa. Jeśli już mowa o bibliotece w Dusznikach, to nie sposób nie wrzucić kamyczka do gminnych inwestycji. W czerwcu minie dokładnie 5 lat, odkąd biblioteka cieszy się nowym budynkiem. Piękny dwukondygnacyjny budynek w otoczeniu parku. Brzmi pięknie. W najbliższym sąsiedztwie znajduje się pałacyk, nazywany w źródłach dworkiem. Pałacyk czy dworek, w tej chwili to nieistotne. Na pewno wiadomo, że pochodzi z 1848 r. oraz że wybudowano go – jak widać – w stylu klasycystycznym.

CAM00376

 

CAM00399

 

CAM00398

 

CAM00400

 

Z kolei z boku biblioteki zupełne świeżynki – budynek Warsztatów Terapii Zajęciowej i powstające właśnie przedszkole. Całość zabudowy utrzymana w jednolitym stylu.

 

CAM00397

 

A jednak projektanci i ówczesne władze, a raczej włodarz, nie pomyśleli o wybudowaniu budynku w pełni dostosowanego do wymogów ludzi niepełnosprawnych. Brzmi niewiarygodnie, zwłaszcza kiedy weźmie się pod uwagę, że kolejną inwestycją budowlaną, powstałą tuż przy bibliotece, były wspomniane Warsztaty Terapii Zajęciowej. A przepraszam, bo słyszę już głosy oburzenia, owszem pomyślano o niepełnosprawnych. Osoba poruszająca się na wózku może podjazdem podjechać pod drzwi – przy odrobinie szczęścia może uda jej się je otworzyć. Tylko żeby nie było silnego wiatru, bo wówczas może z drzwiami polecieć. Ale załóżmy, że drzwi są sforsowane. Teraz użytkownik znajduje się w sieni. Jeśli chce, może skorzystać z toalety – rzeczywiście jest dostosowana. Po skorzystaniu z niej, musi pokonać kolejne drzwi. Teraz jest w wypożyczalni, w której zastosowano wolny dostęp do półek. I tu, niestety, kolejny zonk – słupy uniemożliwią dotarcie do wszystkich regałów. Ale zawsze można przecież popatrzeć na książki.

CAM00382

CAM00394

CAM00379

 

Użytkownik chce skorzystać z czytelni. Proszę bardzo, znajduje się na piętrze. Brak windy i jakiegokolwiek podjazdu powoduje, że dotarcie tam jest niemożliwe. A czytelnia pełni też funkcję konferencyjną i wystawową. To właśnie tam odbywają się wszelkie wystawy, spotkania autorskie itp.

CAM00388

 

CAM00389

 

CAM00385

 

Ludzie, co to za kraj? Czy naprawdę w 2010 r. nie było można pomyśleć o budynku jednokondygnacyjnym, tym bardziej że za biblioteką jest jeszcze mnóstwo wolnej przestrzeni? Witajcie w Dusznikach.

Nie lubię chwalenia instytucji, w której się pracuje, ale nie lubię też krytyki, która przesłania dobre strony. A prawdą jest przecież, że w powiecie cieszymy się uznaniem. Uważa się nasz ośrodek za prężny, a nasze dane statystyczne i wydatki na zakup nowości wydawniczych są porównywalne z danymi bibliotek z gmin miejskich. A jeśli odpowiednio mniejsze Duszniki mają wyniki takie same jak Szamotuły czy Wronki, to świadczy to o wielkim potencjale tego miejsca.

Komentarze są wyłączone.

promujbloga.pl

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.

Ustawienia plików cookie w tej witrynie są ustawione na "allow cookies", aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli kontynuujesz korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień plików cookie lub klikniesz przycisk "Akceptuj" poniżej, zgadzasz się na to.

Anulować