Kilka słów o „Chłopakach do wzięcia”

Film, który dużo pokazuje…
26 września 2015
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze a kryzys uchodźczy
30 września 2015
Pokaż wszystkie

Kilka słów o „Chłopakach do wzięcia”

Zanim telewizja polska postanowiła zrealizować i wyemitować program „Rolnik szuka żony”, to na antenie Polsat Play królowała telenowela dokumentalna „Chłopaki do wzięcia”. Był wtedy 2012 r.

Pierwszy raz zetknąłem się z filmem w ubiegłym roku i co tu dużo mówić, myślałem, że to jakiś okrutny żart reżyserów Ireny i Jerzego Morawskich. Złapałem się jednak na tym, że takie myślenie mogło zrodzić się w głowie, która zbyt długa żyła w dużym mieście. Tymczasem, mój świat prowincjonalny tak właśnie wygląda. Tworzą go ludzie, którzy nierzadko nie grzeszą urodą ani intelektem. Pijany czy trzeźwy, z pełnym bądź niepełnym uzębieniem, proporcjonalny czy nie – wszyscy oni w miłosnych szrankach czują się tak samo atrakcyjni jak wymuskani aktorzy wielkomiejskiej love story.

Uwielbiam ich słuchać, nie tego, co mówią, ale tego, jak mówią. Jeżeli język rzeczywiście wyznacza granice naszego świata, to świat chłopaków do wzięcia jest bardzo ciasny. A jednak lubię w nich odwagę szukania, że się nie poddają  i że potrafią sprecyzować, jakiej kobiety szukają i jak powinna wyglądać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 × 5 =

promujbloga.pl

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.

Ustawienia plików cookie w tej witrynie są ustawione na "allow cookies", aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli kontynuujesz korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień plików cookie lub klikniesz przycisk "Akceptuj" poniżej, zgadzasz się na to.

Anulować