Wieś na Ukrainie

Wilgoć na wsi
3 stycznia 2016
Z mieszczucha stał się chłopakiem ze wsi
8 stycznia 2016
Pokaż wszystkie

Wieś na Ukrainie

Olga jest Polką, ale urodziła się i mieszkała na Ukrainie. Do Polski przyjechała w 2008 albo w 2009 r., by uczyć się w liceum. To wtedy nasze drogi spotkały się. Byłem nauczycielem języka polskiego w liceum w Pobiedziskach, prowadzonym przez siostry Sacré Coeur, a Olga uczennicą tejże szkoły. Przyjechała razem z dwudziestoosobową grupą koleżanek z różnych miejscowości zachodniej Ukrainy. Studiowała w Lublinie. Licencjat już za nią. Po urodzeniu drugiego dziecka zrobiła sobie przerwę w studiach. Obecnie jest na Ukrainie, u rodziców. Jedną nogą w Polsce, drugą na Ukrainie. Obydwoje rodziców Olgi są Polakami, jednak – jak sama zaznacza – nie zna historii swojej rodziny. Wie tylko, że jedni dziadkowie zostali wywiezieni na Ukrainę, ale szczegółów nie zna. Poprosiłem ją, by podzieliła się spostrzeżeniami na temat ukraińskiej wsi. Nic nie sugerowałem, nie dawałem wskazówek, na czym ma się skupić. Oto, co napisała:

Wcześniej ukraińska wieś była dobrze rozwinięta. Ludzie uprawiali gospodarkę, pracowali w kołchozach i na polu oraz mieli czas na różne śpiewy i zabawy. Na każdej wsi były przedszkola, szkoły i przychodnie. Chłop miał pracę i mógł nakarmić swoją rodzinę. Jednym zdaniem, ukraińska wieś była na wysokim poziomie. Rozwijała kulturę i tradycję, a wielkie miasta i miasteczka były zależne od wsi. A teraz ukraińska wieś podupadła. Ziemie zostały rozkradzione i sprzedane. Często zamykają szkoły i szpitale. Ludzie nie mają pracy i muszą porzucać swoje domy, aby nakarmić rodziny. A mniejszość która nie ma możliwości wyjechać, musi ciężko pracować, aby przeżyć. Ukraińska wieś po trochu umiera, ponieważ młodzież wyjeżdża i przy najmniejszej możliwości stara się nie wrócić. Ludzie średniego wieku szukają pracy najczęściej za granicą i przez długie lata pracują, a wieś trzyma się na ludziach podeszłego wieku. Co roku, można obserwować, jak zmniejsza się liczba tych domów, w których wieczorem świeci się światło w oknach, bo często się zdarza, że z setki domów światło świeci nawet nie w połowie tej liczby i niestety, ta liczba coraz się zmniejsza. Aby ożywić wieś, należy przywrócić gospodarstwa, budować fabryki i dać ludziom możliwość robienia tego, do czego człowiek jest przydatny.

Kiedy pierwszy raz czytałem wypowiedź Olgi uderzył mnie ogromny dramatyzm, jaki wyziera z tekstu. Myślałem, że młoda dziewczyna skupi się na kulturze ludowej, może podzieli się wspomnieniami z dzieciństwa na wsi lub coś w tym rodzaju. A tu zamiast sielskiej wsi podupadająca gospodarka kraju. Najbardziej przemówił do mnie obraz staruszków jako dominujących mieszkańców wsi.

ukraina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

three × 5 =

promujbloga.pl

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.

Ustawienia plików cookie w tej witrynie są ustawione na "allow cookies", aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli kontynuujesz korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień plików cookie lub klikniesz przycisk "Akceptuj" poniżej, zgadzasz się na to.

Anulować