Polski początek września

Dusznickie krzyże i kapliczki
9 września 2017
Pomiędzy. O moim widzeniu prac Sylwii Taciak
17 listopada 2017
Pokaż wszystkie

Polski początek września

Początek września to dla mnie dziwny czas, a przynajmniej staje się taki z roku na rok. Jakoś trudno poradzić mi sobie z trwaniem lata, początkiem roku szkolnego i rocznicą wybuchu II wojny światowej. Cała zwiewność, urok pierwszych spotkań ze znajomymi, których nie widziało się przez wakacje, zostaje przytłumiona przez wojnę. I nawet pierwszowrześniowa pogoda w tym roku postanowiła wpisać się w martyrologiczny ton, ukazując swoje ponure oblicze.

W zasadzie to się na nic nie skarżę. Nie skarżę się przecież na rzeczywistość apeli i stania na baczność z miną wyrażającą zadumę i smutek. O tym, co się zaczęło dziać we wrześniu 1939 roku należy mówić. Nie skarżę się, wyrażam jedynie żal na skomplikowanie polskiej historii i kultury. Gdzieś nam została odebrana radość pełni lata, zwiewność września. Z pewnością została rozjechana przez czołgi. Ale od zakończenia wojny minęły siedemdziesiąt dwa lata. To sporo czasu, by próbować odbudować to, co zostało nam zabrane. Może więc jednak skarżę się na naszą polską kulturę, która tak kurczowo trzyma się swojego męczeństwa? Jakiś instynktowny odruch każe mi trzymać z daleka mojego czterolatka od polskiego koturnu, ale próby wbicia go w niego zapewne nie ominą go w szkole i po kilku latach takiej formacji być może sam odkryje, że na II wojnie światowej nadal można zarobić.

Ten odruch każe mi z niesmakiem patrzeć na militarne zabawki, które można spotkać na odpustach, ale nie tylko na nich. Jakież było moje zdziwienie w ubiegłym roku, kiedy odwiedzając Westerplatte, zobaczyłem stragany z militariami, maskami przeciwgazowymi itp. Okazało się, że takie pamiątki z wakacji można kupić nie tylko na Westerplatte. I to ma być wizytówka naszego kraju?

5 Komentarze

  1. Baśka napisał(a):

    Każdy wrzesień (?) niesie. Tragedia. Ból. Nostalgia. Łzy. Smutek. Cierpienie. Masa zapytań i rożne trudne inne. Refleksje niesie, wspomnienia, bo to jesień (?)…
    Niesie też inne.
    Ten wrzesień(?).
    I dlaczego bywa, że (naj)częściej pochylasz się nad tym Autorze/ Czytelniku, co pozwala Ci destrukcyjniej oderwać się od rzeczywistości i codziennego „tu i teraz „, niż nad tym, co na zgliszczach winieneś budować …??? …
    A bo przecież – nie zapominając – można pamiętać. Szanować. Starać się zrozumieć. Uznać…
    Na prochach zgliszcz buduje się TERAZ. Nieustannie. Nie poddając się.
    Póki My żyjemy

    • Marcin Malczewski napisał(a):

      „Każdy wrzesień niesie (…) bo to jesień” – ale przecież wrzesień to jeszcze lato, przynajmniej początek września. Ogrody nadal cieszą feerią barw. Na ogół słońce rozpieszcza ciepłem. To jest właśnie wrzesień. Tymczasem w Polsce apele i jeszcze raz apele. Po co? Żeby pamiętać? Co pamiętać? Poległych. Tu się zgodzę, poległym należy się chwała. Stawiamy pomniki, brązowiejemy, czcimy, pamiętamy, a tymczasem kolejna wojna światowa wisi na włosku. Niektórzy twierdzą, że już się zaczęła.

      Obstawanie przy tym, co było – to jest oderwanie od rzeczywistości „tu i teraz”. Żeby się zbliżyć do „teraz”, należy szanować przeszłość, ale myśleć na przyszłość. To chyba nie do końca jest tak, że TERAZ buduje się na zgliszczach. Na zgliszczach na ogół przeżywa się żałobę. Zgliszcza trzeba uprzątnąć, znaleźć im miejsce, aby móc myśleć o budowaniu nowego.

  2. Baśka napisał(a):

    Gódź się, bądź też nie…
    Każden ma swe święte prawa, tak jak ponoć bywają wojny święte…
    Wiem swoje i to czego mnie uczono.
    „Z prochu powstałeś”, czyli na ZGLISZCZACH…
    A żałoba? Niezbędna do tego, by dalej żyć. Uprzątając tę, nie pozbywamy się części martwych, a jedynie nadajemy im inne znaczen-ie/-ia…
    Obudźże się na te „inne”, co niesie też…
    nie tylko ten
    wrzesień…

    • Marcin Malczewski napisał(a):

      Prawdą jest, że żałoba jest niezbędna, by dalej żyć. Ale prawdą jest również i to, że nie ma życia z żałobą. Żałoba to proces, który trzeba przejść. Proces, który ma doprowadzić do kolejnego etapu, nowego otwarcia. Trzeba zachować pamięć o przeszłości, co wcale nie jest równoznaczne z życiem przeszłością.

  3. Baśka napisał(a):

    To w tej kwestii z autorem jesteśmy zgodni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen − twelve =

promujbloga.pl

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.

Ustawienia plików cookie w tej witrynie są ustawione na "allow cookies", aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli kontynuujesz korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień plików cookie lub klikniesz przycisk "Akceptuj" poniżej, zgadzasz się na to.

Anulować