O tym, że miłość do kotów czasami oznacza walkę z nimi

Ciężka chwila w mieście
12 kwietnia 2018
Z kroniki szkoły ewangelickiej w Sędzinach
19 kwietnia 2018
Pokaż wszystkie

O tym, że miłość do kotów czasami oznacza walkę z nimi

Gdybym miał jeszcze raz wybierać kierunek studiów, pewnie wybrałbym informatykę. Już od jakiegoś czasu bardzo żałuję, że nikt nie stworzył aplikacji, która byłaby multisensoryczna. Prowincja i wieś są stanem ducha, stylem osobowości, stanem świadomości czy wiedzy. Zapisane w słowach, odwołują się do naszego umysłu, który dokonuje szereg skomplikowanych operacji poznawczych, by móc je przetransponować ze świata znaków do inteligibilnego świata obrazów. Ale czymże byłby prowincjonalny świat, gdyby istniał tylko w świecie znaków języka? Lubimy zdjęcia dawnej wsi. Kilka dni temu na facebookowej stronie Prowincji noc opublikowałem album ze zdjęciami Adama Nowickiego pt. „Podlasie, Suwalszczyzna, Sejneńszczyzna 1976-1979”. Album składa się z ponad dwustu cudownie klimatycznych ujęć wsi bloku wschodniego. Te zdjęcia naprawdę potrafią porwać duszę człowieka. Na facebooku jest również strona Podlaskie klimaty, która może się pochwalić siedemdziesięcioma tysiącami polubień. I wcale się nie dziwię tej liczbie, gdyż zdjęcia udostępniane na stronie chwytają za serce. No właśnie, prowincję wiejską czy małomiasteczkową można odbierać na poziomie obrazu. Prowadzący stronę, jeśli ma bardzo dobry mikrofon, może uchwycić charakterystyczne dla prowincji dźwięki. Mój Shure SM63LB dobrze sobie radzi z głosem ludzkim, z innymi niestety gorzej. Do chwytania np. ptasich odgłosów nie nadaje się za bardzo. Ale zasadniczo prowincję można zarejestrować w wersji audio. Wszystko jest sprawą odpowiedniego sprzętu i… pieniędzy. A co trzeba zrobić, by komputer, tablet czy smartfon oddawał zapachy prowincji?

Węch jest kolejnym sposobem, by poznać świat prowincji. Odkąd zamieszkałem w Dusznikach, postanowiłem, że na podwórku będę miał wałęsającego się kota. Trochę tych kotów się przewinęło przez moje podwórko. Wszystkie po kilku miesiącach wybywały. W końcu podarowano mi kotkę, którą mam już ponad dwa lata. Kiedy z domownikami jesteśmy na podwórku, kotka opuszcza swoje legowisko, by nam towarzyszyć. Całkiem ładny obrazek. Powinienem poczuć satysfakcję i ją czuję, ale na jedną rzecz nie byłem przygotowany. Odkąd mam kotkę, podwórko stało się istną kociarnią. Mimo sterylizacji, nadal odwiedzają nas koci kawalerowie. Niestety, zaznaczają swoją obecność, obsikując drzwi do domu. Zwłaszcza w marcu stało się to koszmarem. Mycie wejścia kilka razy na dzień nie skutkowało. Zapach kociego moczu jest odporny na wiele środków, tymczasem nam walka z nim spędza sen z powiek. Właśnie jesteśmy na etapie testowania szeregu środków, zakupionych w markecie ogrodniczym. Oby jeden z nich okazał się skuteczny. Wydaje się, że jest poprawa. Może wreszcie znów będę mógł cieszyć się towarzystwem kota, a nie martwić się smrodem. W pełni rozumiem  i akceptuję, że na wsi czasami śmierdzi, ale ten akurat zapach naprawdę jest trudny do zniesienia.

A swoją drogą, chyba mam drugiego kota. Wczoraj była wspaniała niedziela. Zauważyłem, że dochodzący kot coraz bardziej się zadomowił. Kotka od czasu do czasu przeganiała przybysza, zaznaczając, że ona tu rządzi. Nigdy jednak nie była dla niego zbyt ostra. Koci gość był bardzo płochliwy. Jak tylko udało mu się złapać kęs jedzenia, uciekał z nim pod samochód. Taki stan trwał parę miesięcy. Jakież było moje zdziwienie wczoraj, kiedy spostrzegłem, że czarny gość wyszedł z legowiska mojej kotki. Jeszcze większym zdziwieniem było to, że przybysz próbował przełamać swój lęk, żeby dać się pogłaskać. Czyżbym miał drugiego kota?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

four × 2 =

promujbloga.pl

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.

Ustawienia plików cookie w tej witrynie są ustawione na "allow cookies", aby zapewnić Ci najlepsze możliwości przeglądania. Jeśli kontynuujesz korzystanie z tej witryny bez zmiany ustawień plików cookie lub klikniesz przycisk "Akceptuj" poniżej, zgadzasz się na to.

Anulować